Blog

Vivian od kuchni
30 października 2016
Otwarcie_2.jpgLifestyle

Na mapie Magnolia Park istnieje bardzo kuszące miejsce – restauracja Vivian. O serwowanych w niej smakach bez retuszu opowiadają właściciele: Radosław Olszewski i Jakub Kowalski.

MAGNOLIA PARK: Na świecie panuje moda na gotowanie. To chwilowe zauroczenie czy miłość, która przetrwa?

RADOSŁAW OLSZEWSKI: Miłość do gotowania zawsze tkwiła w ludziach. Rozwój fast food sprawił, że na chwilę zapomnieliśmy o tym, co dobre. Na szczęście wracamy do prawdziwych smaków. Smaków, które znamy z domu.

MP: Oprócz mody na gotowanie istnieją trendy w gotowaniu. Slow Food, fusion... Mamy zapomnieć o schabowym?

JAKUB KOWALSKI: Polacy są bardzo przywiązani do tradycyjnych dań i raczej nikt nie zdoła sprawić, byśmy o nich zapomnieli. Ale w restauracji goście nie oczekują dań, jakie mogą przyrządzić w domu.

jakub_kowalski_i_radoslaw_olszewski

MP: Które z obowiązujących kulinarnych trendów są warte uwagi?

JK: Zdecydowanie slow food. To taki powrót i ukłon w stronę regionalnych produktów, producentów, smaków, jakości. Slow food jest kierunkiem, którym podążamy.

MP: Jak krystalizował się pomysł na Vivian?

RO: Powstała z potrzeby chwili i… miejsca. Świadomość w kwestii jedzenia się zmienia. Ludzie oczekują nie tylko fast foodów, ale też restauracji, gdzie można celebrować jedzenie. Magnolia Park jest jedynym centrum handlowym na Dolnym Śląsku z tego typu restauracją i jesteśmy z tego dumni.

MP: Jak wspominacie otwarcie pierwszej restauracji?

RO: Minęły właśnie 4 lata, a pamiętam, jakby to było wczoraj… gdy odwiedziłem dyrektora Magnolii ze szkicem swojego pomysłu. Zamarzyło nam się miejsce z jedzeniem bez polepszaczy smaku. Chcieliśmy, by przemówiła natura i wyobraźnia kucharzy. Pomysł się spodobał i machina ruszyła.

MP: Dziś macie ich kilka. Czy którąś darzycie szczególnym sentymentem?

RO: Praca nad restauracją to lata przemyśleń, ogromne zaangażowanie. Z każdą jesteśmy związani emocjonalnie. Trudno wskazać, które z dzieci kocha się bardziej.

MP: Dlaczego właśnie Vivian?

JK: Nazwa i wystrój restauracji to hołd złożony Vivian Maier, amerykańskiej fotograf, której prace i fenomen zostały odkryte dopiero po jej śmierci. Fotografowała ulice, ludzi bez upiększania, bez „polepszaczy smaku”.

MP: Kto wymyśla menu restauracji?

JK: Pracują nad nim szefowie kuchni, manager i my, właściciele. To długotrwały proces, godziny gotowania, dopracowywania smaku, sposobu serwowania i wielka sztuka kompromisu.

MP: Które dania są szczególnie warte skosztowania?

RO: Tu trzeba posmakować wszystkiego. Od przystawek, po desery. Karta Vivian
jest sezonowa, więc każda pora roku to inne wyjątkowe smaki.

MP: Lokal prezentuje się fantastycznie, prosto, ale z klasą…

JK: Design inspirowany latami 70. w nowoczesnym wydaniu. Takie było założenie. Przy jego realizacji współpracowaliśmy z zaprzyjaźnioną architekt.

MP: Możemy liczyć na kilka rad dla rozpoczynających kulinarny biznes?

JK: Prowadzenie restauracji to bardzo nieprzewidywalny biznes. Prawo Murphy’ego działa tu ze zdwojoną siłą. W najmniej oczekiwanym momencie może wydarzyć się wszystko. Restaurator to nie tylko właściciel pięknego lokalu ze wspaniałym menu. To też manager, dostawca, marketingowiec, kucharz, kelner, hydraulik. Niekończąca się praca i odpowiedzialność. Jak ktoś lubi mieć dużo na głowie – polecamy!

vivian_menu.[2]

 

Nasze marki

Newsletter
Magnolia Park

Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco z informacjami o ciekawych wydarzeniach, atrakcyjnych ofertach i najnowszych modowych trendach!

W celu otrzymywania oferty marketingowej, zwracamy się z prośbą o wyrażenie poniższych zgód: